Majorka, cz.5- Drach Caves, Cala Santanyi, Es Pontas, Cala Llombards

Nadszedł dzień wylotu z Majorki. Po wizycie na zamku w Palma de Mallorca (zdjęcia w części pierwszej relacji) jedziemy do miejscowości Porto Cristo w celu zwiedzenia jaskini Coves del Drac. Wejścia do jaskini odbywają się o określonych porach. Przyjeżdżamy lekko spóźnieni na jedno z wejść, ale zostajemy wpuszczeni.

Cuevas del Drach, czyli Smocza jaskinia jest najsłynniejszą na wyspie. Czy najpiękniejsza? Tego nie wiem, bo jest ich na wyspie wiele. Szczyci się tym, że położona jest nad jeziorem Martel. Jest dosyć mała. Po kilku, może kilkunastu minutach po wejściu docieramy do pomieszczenia, gdzie zostajemy usadzeni w ławkach. Po chwili gasną światła i wjeżdżają oświetlone łodzie z muzykami grającymi muzykę klasyczną. Później zostajemy zaproszeni na łódki i płyniemy malutki kawałek jeziorem.

Ogólne wrażenia bardzo dobre. W jaskini jest pięknie. Przeszkadzało mi natomiast to, że byliśmy pod czujnym okiem ochrony, oraz że byliśmy trochę pospieszani, ale to zapewne dlatego, że weszliśmy spóźnieni. Nie mogłam swobodnie zrobić zdjęć i pstrykałam na szybko co popadnie bez zastanowienia 😀 A tego bardzo nie lubię 🙂

 

Po wizycie w jaskini siadamy przy stolikach, liczymy nasz pozostały czas do oddania samochodu i zastanawiamy się nad następnym celem podróży. Pada na Cala Santanyi– zatokę chwaloną w internecie. Niedaleko niej jest Es Pontas, co przekonało nas o wyborze.

Zatrzymujemy się tym razem nie na parkingu, lecz przy ulicy i schodzimy po schodach do zatoki. Cala Santanyi jest zatoką ciężką do sfotografowania 😀 Trudno ją ująć całą w kadrze, przez co patrząc na zdjęcia, ciężko wyobrazić sobie jak wygląda na żywo.

 

Z zatoki jest rzut beretem do Es Pontas. Podjeżdżamy samochodem, ale gdybyśmy poszli piechotą wyszłoby prawie na to samo 😀 Z auta musimy przejść kawałek piaszczystą dróżką i po chwili widzimy wspaniały krajobraz, ale to jeszcze nie Es Pontas.

 

Es Pontas to naturalnie powstały most skalny. Znajduje się na wielu pocztówkach z Majorki. Taką pocztówkę mam teraz i ja!

 

Na lewym brzegu poniższego zdjęcia widoczny jest początek zatoki Cala Llombards. Wybierzemy się tam za chwilkę 🙂 Póki co odpoczywamy na skałach.

 

Mimo, że Cala Llombards znajduje się w zasięgu naszego wzroku, musimy do niej kawałek podjechać 🙂 Zejście na dół jest niesamowicie widokowe!

 

 

Pierwsze co robię po zejściu na dół, to przebranie się i wskoczenie do wody. Morze jest cieplutkie i ciężko z niego wyjść 🙂

 

Po kąpieli nadszedł czas na poszukiwanie kadrów.

 

I wiecie co? Mam już dla was tylko trzy ostatnie fotki zrobione podczas powrotu do auta.

 

No i to już koniec 🙁 W Palma de Mallorca oddajemy samochód i zostajemy odwiezieni na lotnisko. Dalej idzie wszystko zgodnie z planem i bezpiecznie wracamy do domów. Już następnego dnia dostaję prośby, abym zorganizowała kolejną wycieczkę 🙂 Spełniłam ją 🙂 W marcu lecimy do Sewilli i mamy w planach objechać hiszpańską Andaluzję.

 

część 1:

Majorka, cz.1- Palma de Mallorca

One Reply to “Majorka, cz.5- Drach Caves, Cala Santanyi, Es Pontas, Cala Llombards”

  1. Ja jestem zauroczona. Muszę to zobaczyć na własne oczy:)))

Dodaj komentarz