Londyn część 1

Najsłynniejsze miasto w Anglii udało nam się zwiedzić głównie dzięki kuzynce, która mieszka w Londynie. Ona dała nam zakwaterowanie na te kilka dni pobytu. Również dzięki tanim biletom lotniczym.

Londyn jest bardzo zróżnicowany kulturowo. W niektórych miejscach czułam się lepiej, w innych gorzej. Oczywiście są to moje prywatne odczucia, dlatego myślę, że trzeba wszędzie zajrzeć. Postaram się pokazać w relacji wszystko, co moim zdaniem warto zobaczyć.

Dzień 1 (30 września 2015):

Samolot z Warszawy startuje z lekkim opóźnieniem, ale na miejscu jesteśmy o czasie. Bilety kosztowały nas 39 zł w tę stronę + 54 zł w drugą stronę za osobę + karta WizzAir 139 zł ważna dla 2 osób. Podróż wyniosła nas razem 325 zł za dwie osoby.

Londyn-1

Londyn-2

Londyn-3

Na lotnisku Londyn Luton czekamy na autobus firmy easyBus, który zawiezie nas do centrum Londynu. Zaplanowałam wyjazd tak, aby za bilety zapłacić jak najmniej. Zapłaciliśmy, jeśli dobrze pamiętam, po jednym funcie w jedną stronę, po dwa funty w drodze powrotnej. Gdy kupuje się bilety na miejscu płaci się około 10-15 funtów, dlatego warto zobaczyć ceny na stronie internetowej. Warto też wiedzieć, że ceny biletów są droższe tuż po przylocie samolotów, a tańsze kiedy jest przerwa w lotach. Mając już wykupione bilety ze strony internetowej czekamy około godziny na lotnisku na autobus.

Przyjeżdżamy do centrum i idziemy na stację metra, gdzie czeka na nas Asia. Mamy problem ze znalezieniem się, bo z metra jest kilka wyjść i nie do końca wiemy kto jest przy którym. W międzyczasie udaje nam się poczuć klimat miasta- pełno ludzi, wszyscy się spieszą i przepychają. W końcu udaje nam się siebie odnaleźć. Kuzynka spotyka nas nieco przerażonych, jeszcze nie do końca odnalezionych się w tym mieście. Jedziemy do jej mieszkania.

Wieczorem Asia i jej chłopak Andrew zabierają nas na spacer do punktu widokowego w pobliżu Greenwich Park. Dzięki temu widzimy po raz pierwszy zabudowania Londynu, między innymi wszystkim znane London Eye.

Londyn-4

Londyn-5

Londyn-6

Dzień 2 (1 października 2015)- Buckingham Palace, Green Park, Hyde Park, Kensington Gardens, londyńskie muzea

Jadę z Wojtkiem metrem linią Jubilee ze stacji North Greenwich do stacji Green Park. Podróżowanie metrem po Londynie jest bardzo łatwe- wystarczy posiadać mapkę. Metro jest bardzo dobrze oznakowane. Wystarczy kierować się w stronę interesującej nas linii. Ceny za przejazd niestety są bardzo wysokie. My kupiliśmy w automacie karty Oyster, co jest najbardziej opłacalne cenowo. Są one wydawane za kaucją w wysokości 5 funtów (kartę można zwrócić i odzyskać kaucję). Na Oyster-kę można wpłacać pieniądze, za które będziemy jeździć. Wchodząc do podziemi metra trzeba przybliżyć kartę i przejść przez bramki. Dopóki nie wyjdziemy z podziemi możemy wielokrotnie zmieniać linie. Pieniądze z karty pobierane są dopiero podczas wyjścia. Na przykład jeśli wsiądziemy w strefie pierwszej, a wysiądziemy w drugiej zapłacimy 2,90 funta lub 2,30 funta w zależności czy są godziny szczytu (do 9:30 i od 16:00 do 19:00) czy nie (pozostałe godziny oraz weekendy i święta). Więcej informacji oraz tabele z cenami tutaj:
cennik

Po opuszczeniu metra przechodzimy przez Green Park. Po chwili znajdujemy się przy Buckingham Palace. Jest to największy na świecie pałac królewski. Mieszka w nim obecnie królowa Elżbieta II.

Londyn-7

Londyn-8

Londyn-9

Londyn-10

Londyn-11

Londyn-12

Londyn-13

Londyn-14

Londyn-15

Idziemy dalej wzdłuż Green Parku w stronę Hyde Parku. Między jednym, a drugim parkiem znajduje się Wellington Arch (Łuk Wellingtona). Przechodzimy pod nim.

Londyn-16

Londyn-17

Londyn-18

W Hyde Parku siedzimy na ławce i czekamy na Asię. Jedzone przez nas chrupki bardzo zaciekawiły wiewiórki, których jest tu całe mnóstwo. Oswojone z obecnością ludzi podchodzą bardzo blisko.

Londyn-19

Londyn-20

Londyn-21

Londyn-22

Asia, podczas swojej przerwy w pracy, dołącza do nas i oprowadza nas po parku. Śmiejemy się, że ubrana jest po londyńsku: łatwy do zdjęcia płaszcz, szalik, okulary przeciwsłoneczne, a w torebce parasolka. Rzeczywiście pogoda często dziś “zmienia zdanie”. Raz jest gorąco, a raz wieje zimny wiatr. Według Asi mamy szczęście, że jest słonecznie, bo w Londynie prawie zawsze pada deszcz.

Londyn-23

Londyn-24

Londyn-25

Londyn-26

Przerwa się kończy i Asia wraca do pracy, a ja z Wojtkiem wyruszam na dalsze zwiedzanie. Wychodzimy z parku i idziemy w stronę Harrods- jednego z najsłynniejszych domów towarowych. Wchodzimy na chwilę do środka. Wnętrze bardziej przypomina jakiś pałac niż sklepy. Co ciekawe- plecak tam można mieć w ręku, ale na plecach już nie.

Londyn-27

Londyn-28

Londyn-29

Londyn-30

Londyn-31

Londyn-32

Naszym kolejnym celem są muzea, które można zwiedzić za darmo. Są to: Victoria & Albert Museum, Museum of Science oraz Natural History Museum. Zachodzimy do McDonalds`a na obiad, a potem wchodzimy do pierwszego z muzeów: Wiktorii i Alberta. Znajdują się tu setki eksponatów związanych ze sztuką i rzemiosłem artystycznym– najstarsze z nich pochodzą sprzed 5000 lat.

Londyn-33

Londyn-34

Londyn-35

Londyn-36

Londyn-37

Następnie zwiedzamy kolejne muzeum: Historii Naturalnej. Znajduje się tam m.in. kolekcja ryb, płazów, gadów, ptaków i ssaków w różnych stadiach ewolucji. Dużą popularnością cieszy się symulowane trzęsienie ziemi, którego mogą doświadczyć zwiedzający oraz galeria dinozaurów, gdzie znajduje się ryczący, ruchomy dinozaur-robot. W głównym holu znajduje się odlew szkieletu diplodoka.

Londyn-38

Londyn-39

Najwięcej czasu spędzamy w Muzeum Nauki. Jest tu 7 pięter, my zwiedzamy może dwa- trzy. Na parterze można zobaczyć wiele ciekawych eksponatów dotyczących techniki i sztuki, np. modele samochodów, samolotów. Na innych piętrach jest wiele interaktywnych wystaw, można przeprowadzać eksperymenty, np. “Jak będziesz wyglądał, kiedy będziesz starszy”, rozwiązywać quizy itp. Bardzo nam się tu podobało. Nie zauważyliśmy upływającego czasu. O 18 zamykane jest muzeum. Wychodzimy tuż przed samym zamknięciem.

Londyn-40

Londyn-41

Londyn-42

Londyn-43

Londyn-44

Londyn-45

Słońce już zaczęło zachodzić. Idziemy do Kensington Gardens. Są one wyodrębnioną częścią Hyde Parku. Przy wejściu do ogrodów stoi pomnik księcia Alberta (Albert Memorial). Upamiętnia on męża królowej Wiktorii.

Londyn-46

Na zachodnim skaju leży pałac Kensington. Mieszkała w nim księżna Diana po ogłoszeniu jej separacji z księciem Karolem. Zatrzymuję się i robię zdjęcia.

Londyn-48

Londyn-49

Spacerujemy dalej i zwiedzamy ogrody.

Londyn-50

Londyn-51

Londyn-52

Później przechodzimy do Hyde Parku. Słońce już zupełnie zaszło, dlatego można zrobić ciekawe kadry przy brzegu jeziora Serpentine.

Londyn-53

Londyn-54

Londyn-55

Wychodzimy z Hyde Parku i przechodzimy znowu pod Wellington Arch. Nocą prezentuje się bardzo ładnie, jak z resztą większość budynków w Londynie. Mijamy ponownie pałac Buckingham i idziemy jeszcze dalej na wprost ulicą Picadilly. Przy Picadilly Circus kończy się nasza dzisiejsza przygoda. Schodzimy tam do metra i wracamy do mieszkania.

Londyn-56

Londyn-57

Londyn-58

 

Dodaj komentarz