Łeba

Wyjazd był zaplanowany przez moich rodziców. Co roku jeżdżą w czerwcu lub we wrześniu nad polskie morze. W roku 2014 padło na Łebę. Tata znalazł w terminie 25-30.08 tanie noclegi (30 zł za osobę za noc), dlatego postanawiamy z Wojtkiem, że zabierzemy się z nimi. Zawsze lubiłam z nimi jeździć gdziekolwiek by to nie było. Można powiedzieć, że dzięki nich mam pasję podróżowania. Zawsze wysyłali mnie na obozy za granicę, a gdy stałam się na nie za “stara”, zaczęłam planować wyjazdy sama.

W Łebie byłam jakieś 8 lat temu na mojej drugiej w życiu kolonii. Myślałam, że wracając tutaj uruchomią mi się dawne wspomnienia, ale ciężko było mi nawet rozpoznać pensjonat, w którym wtedy mieszkałam. To okropne, że pamięć może być taka krótka. Dlatego może tak bardzo lubię wszystko uwieczniać na zdjęciach- wtedy to, co się przeżyło, na dłużej pozostaje w głowie.

Wróćmy do wyjazdu i do tego, co mi się podobało w Łebie. Przede wszystkim samo morze i morski zapach. Spacer brzegiem boso morza po miękkim piasku. Bałtyk nie jest moim ulubionym morzem- ma brzydki kolor i nie jest taki czysty… Ale nigdzie się tak wygodnie nie spaceruje i nigdzie nie ma takich fal jak u nas.

Łeba-1

Łeba-2

Łeba-6

Łeba-7

Łeba-8

Łeba-9

W Łebie jest jedno miejsce, gdzie lubiłam przesiadywać. Były to kamienie chroniące wschodni falochron, osłaniający wejście do portu.

Łeba-3

Łeba-4

Pewnego wieczora wybieramy się z Wojtkiem na rejs statkiem, by podziwiać zachód słońca. Mamy jednak pecha, bo tego dnia niebo skryło się za chmurami.

Łeba-35

Łeba-36

Łeba-37

Łeba-38

Najpiękniejszy zachód słońca był w dniu, kiedy postanowiliśmy wybrać się na dłuższy spacer, aby zobaczyć ruiny kościoła św. Mikołaja. Ruiny znajdują się po zachodniej stronie miasta. Niewiele z budynku zostało, poza fragmentem jednej ściany niczego nie zobaczyliśmy. Podczas poszukiwań spotkaliśmy sarenkę chowającą się w lesie.

Łeba-10

Łeba-11

Skierowaliśmy się w stronę wody. Idąc brzegiem morza doszliśmy do ujścia rzeki Łeba, do zachodniej części falochronu. Początkowo słońce wyglądało tak…

Łeba-12

Łeba-13

Łeba-14

a potem już tak:

Łeba-15

Łeba-16

Informacja praktyczna: aby przejść na drugą stronę rzeki z falochronu zachodniego na wschodni, trzeba zrobić to w ten sposób:

łeba

Na mapce widoczne są też ruiny kościoła św. Mikołaja.

Na zachód od Łeby znajduje się Słowiński Park Narodowy i Wydma Łącka. Meleksem docieramy do miejscowości Rąbka. Na teren parku można wjechać tylko ekologicznymi środkami transportu lub poruszać się pieszo. My wybieramy drugi wariant i szlakiem czerwonym wyruszamy w drogę. Wkrótce docieramy do punktu widokowego nad jeziorem Łebsko. Jest tam pomost, a także wieża, na którą można wejść i stamtąd podziwiać widoki.

Łeba-17

Łeba-18

Łeba-19

Dalej idziemy przez las mając po lewej stronie jezioro, a po prawej morze. Do wydm jest jeszcze 5,5 km. Mijamy muzeum wyrzutni rakiet- brak zainteresowania z naszej strony, dlatego maszerujemy dalej. W końcu docieramy na miejsce i zachwyceni urokami miejsca zapominamy o zmęczeniu. Ochładza nas wiatr znad morza. Jest tu naprawdę pięknie.

Łeba-20

Łeba-21

Łeba-22

Łeba-23

Łeba-24

Łeba-25

Łeba-26

Łeba-27

Łeba-28

Łeba-29

Łeba-30

Łeba-31

Z Wydmy Łąckiej do Łeby jest 8 km. Postanawiamy spokojnym tempem przejść się wzdłuż morza. Wspaniała pogoda, wietrzyk od morza, krzyki mew sprawiają, że nie wiemy kiedy docieramy do Łeby.

Łeba-32

Łeba-33

Jeśli komuś w Łebie brakuje rozrywki lub jest z dziećmi, które mają w zwyczaju się nudzić, to może wstąpić do oceanarium, parku dinozaurów lub do labiryntu 3D . W samym centrum Łeby znajduje się labirynt z magicznymi lustrami oraz stała wystawa motyli. Dla nas podziwianie przyrody i spacery po plaży były najważniejsze.

Wyjazd w ostatnim tygodniu sierpnia dla nas był udany. W takim terminie zawsze jest ryzyko złej pogody, ale nam się poszczęściło. Raz nawet skorzystałam z morskiej kąpieli. W tym okresie warto też pojechać ze względu na dużo niższe ceny i spokój- dużo mniej turystów.

Dodaj komentarz