Chorwacja- wyspa Brač część 7

Dzień 7 (17 września 2015)- zatoki za Murvicą, Uvala Luka, Sutivan

Zrealizowaliśmy już cały plan podróży i zastanawiam się, gdzie możemy jeszcze pojechać. Postanawiamy zobaczyć zatoki za Murvicą. Z Supetaru jedziemy przez Bol, gdzie uzupełniamy paliwo.

Potem zatrzymujemy się na parkingu w Murvicy. Dalej wędrujemy pieszo. Schodzimy nad pierwszą zatokę. Mamy wrażenie, że jest ona prywatna, bo musimy przejść tuż przy czyimś domu. Docieramy do Uvala Dračeva. Pierwsza część zatoczki jest niestety nieciekawa i zaśmiecona, zaś druga przepiękna. Przypływa jakiś statek z dwojgiem ludzi.

Nie chcemy przeszkadzać. Dalej przejścia nie ma, dlatego zawracamy. Znajdziemy jakąś zatokę tylko dla siebie… Wychodzimy z powrotem na szutrówkę mając takie widoki:

Wojtek mówi, że na spokojnie można pojechać dalej samochodem, dlatego wracamy do auta. Wąska droga wiedzie nad przepaściami. Są jednak miejsca do wymijania. Ciężko jest znaleźć jakiekolwiek zejście do zatoki. Wszystko co poniżej nas obrośnięte jest krzakami. Dojeżdżamy do miejsca, gdzie droga zaczyna sprawiać problemy i zawracamy. Zauważamy piękną zatokę, robię kilka fotek. Według gps jest to Uvala V. Zagradac.

Po przejechaniu kolejnych metrów widzimy wąską ścieżkę prowadzącą w stronę morza. W dodatku jest się gdzie zatrzymać. Schodzimy stromo w dół. Z trudem i strachem przed różnymi stworzeniami znajdujemy wejście do zatoki. Jesteśmy przy Uvala M. Zagradac. Mieliśmy całą, dużą zatokę tylko na wyłączność. Mogli nas podglądać jedynie ludzie płynący statkami przez lornetki. Jesteśmy w raju 🙂

Kolejnym planem na dzisiejszy dzień jest odwiedzenie Uvali Luka, do której zjazd jest pomiędzy miejscowością Gornji Humac, a Selcą. Widzieliśmy dzień wcześniej drogowskaz i byliśmy ciekawi, co to za zatoka. Jedziemy bardzo wolno i długo po dużych kamieniach. Droga jest nieprzyjemna i nie polecam tędy jechać innym samochodem niż terenówką. Poza tym i tak to strata czasu. Nie podoba mi się tutaj. Z jednej strony zatoki w wodzie są dziwne brązowe kamyczki, a sam kolor wody jest jakiś zielonkawy. Wolę mój ukochany lazur. Nie weszłabym tu się wykąpać. Pewnie powiecie: “Pięknie…co ona gada?”, ale mnie Chorwacja za bardzo rozpieściła 🙂

Podczas drogi powrotnej do Supetaru temperatura osiąga rekordowe wartości. W pewnym momencie jest 36 stopni.

Przyjeżdżamy do mieszkania na obiad. Później wyjeżdżamy do mojego ukochanego Sutivanu do zatoczki na zachód słońca. Byliśmy tu już wcześniej- trzeciego dnia pobytu na Bracu. Czwartego dnia kąpałam się jedną zatokę dalej. Korzystam z ostatniej możliwości na kąpiel w Adriatyku. Spaceruję też w pobliżu i fotografuję skały oświetlone zachodzącym słońcem.

Zmieniamy miejsce postoju na centrum Sutivanu (wiemy już o zamykanym porcie). Biorę statyw i robię zdjęcia portu. Jest już ciemno. Spacerujemy jeszcze chwilę i wracamy do apartamentu. Pakujemy się, bo następnego dnia rano wyjeżdżamy. Czeka nas jeszcze zwiedzanie Splitu, a wieczorem powrót autokarem do Polski.

Aby dodać komentarz nie musisz podawać swojego e-maila! Miło będzie, jeśli zostawisz po sobie ślad 🙂

4 Replies to “Chorwacja- wyspa Brač część 7”

  1. Bardzo mi pomogliście ! Właśnie jestem w waszych miejscach ! 5.07.2017 – 13.07.2017
    Bahama cro.pl forum
    Dziękuję i pozdrawiam !

    1. Zazdroszczę! Dzięki za zostawienie po sobie śladu 🙂

  2. Brac z innej strony dziekuje za wpis na blogu dzieki nim i za Twoimi sladami jutro tj. 26.07.2018 bede zwiedzac wyspe Brac. Maja i Marcin K.

    1. Zazdroszczę 🙂 Miłego wypoczynku.
      Pozdrawiam, Kinga

Dodaj komentarz